26 kwietnia

26 kwietnia

Recenzja: Garmin Vivoative 3 indywidualny motywator i trener

Niektórzy bardzo długo czekali na tę recenzję, ja również. Minęły już 3 miesiące odkąd posiadam na swojej ręce zegarek Garmin Vivoactive 3. Dlaczego tak późno pojawia się recezja? Nie chciałam chwalić dnia przed zachodem słońca. Bardzo chciałam by recenzja była wyczerpująca, obiektywna, niestety nie zrecenzuje wszystkich funkcji zegarka. Wpis ten będzie pisany pod kątem biegaczki i osoby która lubi potupać na macie, pozostając w kontakcie z swoją aktywnością. Z góry uprzedzam, jeśli komuś zależy na opisie funkcji np pływania, roweru, to niestety :) nie tym razem, choć te braki nie oznaczają by nie czytać tego wpisu wcale. Jak się sprawuje mój osobisty motywator, trener, i jednocześnie ładny i kobiecy zegarek? Zapraszam do przeczytania wpisu.








Garmin wsród swojej oferty ma mnóstwo zegarków, można przebierać i wybierać, wszystko zależy od naszego budżetu. Model Vivoactive 3 to taki ukłon w stronę tych, którzy chcą mieć ładny zegarek, który nie sugeruje wyglądem do czego służy, za jednocześnie rozsądne pieniądze. Model Vivoactive 3 generacji, to sportowy smartwatch z okrągłą tarczą. Ogólnie można napisać że jest to model dla tych, który nie lubią ograniczeń i uprawiają wiele sportów amatorsko, choć profesjonaliści również znajdą w nim coś dla siebie.



Dane techniczne:




  • Wyświetlacz Tak 
  • Bluetooth Tak
  •  Funkcje dodatkowe:
  • Dotykowy wyświetlacz, Zegar, Akcelerometr, Kompas, Licznik kalorii, Monitorowanie snu, Powiadomienia z telefonu (e-mail, SMS, inne), Szacowany pułap tlenowy, Strefy tętna, Pomiar dystansu, Termometr, Prognoza pogody, Budzik, Treningi pływackie, Sterowanie muzyką ( w wersji Music), Znajdź mój telefon 
  • GPS Tak 
  • Podświetlenie Tak 
  • Wodoszczelność [m] 50 
  • Wykonanie koperty Stal szlachetna 
  • Wykonanie paska Silikon 
  • Funkcje Alarm Wibracyjny 
  • Chronograf Nie 
  • Czujnik tętna Tak 
  • Datownik Tak 
  • Odporność na wstrząsy Tak 
  • Pamięć okrążeń Tak 
  • Stoper Tak 
  • Timer Tak 
  • Wysokościomierz Tak 
  •  Waga [g] 43
  • Cena od 999 do 1400 zł 
  • Dostępny w różnych kolorach





Podstawowe funkcje których ja szukałam wybierając zegarek, który były dla mnie bardzo istotne to: 


  • musiał być GPS (co jest oczywiste)
  • pulsometr
  • okrągła tarcza
  • różne rodzaje sportu
  • wygląd miał znaczenie
  • wodoszczelność
  • alarmy wibracyjne, nie dźwiękowe
  • połączenie z komórką a także komputerem
  • rozbudowane aplikacje, z wykresami i szczegółowymi danymi


pulsometr w zegarku Vivoactive3



Niektórzy pewnie wiedzą, że mój poprzednik TomTom Runner, był kanciastym zegarkiem, bez pulsometru, który zdawał egzamin na początku biegowej drogi. Po jakimś czasie zapragnęłam wiedzieć więcej o swoim sporcie i treningach, a że staruszek TomTom zaczynał ledwo zipieć przyszedł odpowiedni moment na poszukiwanie godnego, bardziej uzbrojonego następcy. 

Szczerze, nie chciałam iść dalej w tę samą markę, ze względów estetycznych zegarków a także aplikacji jaką oferował TomTom. Dla mnie była zbyt uboga, przypominała nieco Endomondo w wersji podstawowej. 



Pierwsze uruchomienie




dzienne podsumowanie aktywności i realizacji celów



Odpakowując zegarek z pudełka, zastaniemy w nim, oczywiście zegarek, instrukcje obsługi, gwarancję, a także kabel do ładowania. Z tarczy zegarka dowiemy się, by najpierw pobrać aplikację na telefon Garmin Connect. Aplikacja dostępna jest na system iOs a także Android, szaty graficzne różnią się w zależności od systemu naszego telefonu, choć są to tylko różnice kosmetyczne, czysto estetyczne. Ja korzystam z aplikacji na systemie iOs, czyli na telefonie marki Apple. Sama aplikacja jest przejrzysta, minimalistyczna, posiada w sobie to, co jest niezbędne. 

Uruchamiamy w końcu zegarek, robimy to za pomocą przycisku umiejscowionego z boku zegarka. Pojawia się logo Garmina w postaci niebieskiego trójkąta. Aplikację powinniśmy mieć aktywną w telefonie, przed czym zakładamy konto na portalu Garmin (robimy to przez aplikację).

Następnie nasz motywator prosi nas o kilka danych dotyczących użytkownika, część wpisujemy w aplikację a część także w zegarek.

  • wiek, płeć, wzrost, waga
  • praworęczność czy leworęczność 
  • orientacyjny poziom wytrenowania
  • ulubione sporty
  • używane jednostki miary i temperatury (tutaj uwaga: trzeba pamiętać by takie same wartości były w aplikacji jak i na zegarku, w przeciwnym razie zegarek będzie ściągał ustawienia z aplikacji mimo dobrych ustawień zegarka i np prędkość biegu będzie wyświetlana w milach, a temperatura w Farenheitach)

Funkcje



Przejdźmy do konkretów, skoro znamy już podstawowe dane o zegarku. 

Garmin Vivoactive 3 ma dotykowy wyświetlacz, co nie jest nowością, jednak jest to rzadko spoykane rozwiązanie. Jak sobie radzi? Bardzo dobrze, powiedziałabym wręcz że niemal idealnie. Gesty odczytywane są prawidłowo, z dużą dokładnością. Nie miałam problemów by wybrać rodzaj treningu, sprawdzić ustawienia, czy po prostu pogrzebać w zegarku. Choć mam małe, kobiece dłonie jak i palce, podejrzewam że mężczyźni również nie będą mieli problemów. Zegarek ma dużą czcionkę, wszelkie komunikaty, są rozmieszczone tak by trafić w to, co chcemy. Rozdzielczość wyświetlacza jest bardzo duża, wszelkie dane są bardzo dobrze widoczne nawet w pełnym słońcu, a sam zegarek chroniony jest bardzo wysokiej jakości szkłem, odpornym na uderzenia.




zmiana tarczy odbywa się w ustawniach zegarka - mdo wyboru mamy kilka wgranych propozycji od producenta, które można modyfikować lub ustawić swoja własną tarczę za pomocą aplikacji FaceIt


Zegarek można personalizować, to znaczy w specjalnej aplikacji Garmin Face It, możemy tworzyć swoje własne tarcze, a także w innych aplikacjach pobierać dodatkowe widgety jak np. przypomienie o piciu wody, czy porze posiłku.


Garmin Vivoactive3 ma ponad 15 wbudowanych treningów, tych uprawianych na powietrzu jak i zamkniętych pomieszczeniach. Wybierając swoje ulubione sporty, nie musimy przed rozpoczętym treningiem szukać ich na liście, a mamy własną listę ulubionych, z której można oczywiście przejść do listy fabrycznej.






Używając tego modelu zegarka jesteśmy cały czas w kontakcie z naszym telefonem. Vivoactive 3 pobiera powiadomienia z telefonu (konieczny jest włączony bluetooth w telefonie), takie jak smsy, maile, połączenia które można odebrać lub odrzucić. W telefonach z system Android można odpowiadać na smsy z poziomu zegarka, telefony z system iOs nie mają tej funkcji.



Garmin Pay - płać zbliżeniowo za zakupy zegarkiem. Garmin oferuje możliwość płatności zegarkiem, po podaniu w aplikacji danych naszej karty. Niestety chyba jeszcze nie każdy bank współpracuje z tą funkcją, najlepiej upewnić się w swoim banku czy jest taka możliwość, choć większość banków oferuje taką usługę.



Monitorowanie kondycji z pomiarem wysiłku - dzięki technologii zastosowanej w pulsometrze zegarka Elevate, urządzenie rejestruje całodobowo pul użytkownika, przydziela poziom wysiłku do skali, informuje o zbyt dużym wysiłku, poziomie zwiększonego stresu. Zegarek ma wbudowaną funkcje  "Chwila na relaks" z ćwiczeniami oddechowymi. Monitorowanie kondycji odbywa się podczas treningów tlenowych (głównie jest to dobra wskazówka dla biegaczy), urządzenie mierzy nasz pułap tlenowy, dostosowuje je do skali, określa wiek sprawnościowy, a także poziom wytrenowania w skali użyteczności treningu. Te informacje pojawiają się po kilku tygodniach używania zegarka, gdy ten już nas nieco "pozna".



pomiar natężenia wysiłku odbywa się za pomocą pomiaru pulsu przez cały okres noszenia urządzenia



Dobra to koniec sucharów w temacie zegarka, czas na konkretne informacje z strony użytkownika, mojego używania. Zacznę od strony sportowej, po czym opiszę moje codzienne używanie Garmin Vivoactive3.


Bieganie







Jak się domyślacie zegarek kupiłam po to, by mieć następce mojego starego zegarka do biegania. Głównym celem używania jest właśnie bieganie, kolejnym treningi w domu a na samym końcu całodzienny monitor aktywności.



Musicie wiedzieć, że by informacje były dokładnie mierzone, najlepiej od razu po kupnie wybrać się na spacer rejestrując go za pomocą treningu "Chód", lub po prostu biegając. Ja niestety kilka dni musiałam z tym poczekać, akurat były siarczyste mrozy a ja byłam lekko przeziębiona.







jedna z tarcz zegarka dostępna w FaceIt



Do biegania potrzebny jest sygnał GPS, najlepiej włączyć zegarek dopiero na zewnątrz. Sam nadajnik załącza się w kilka sekund, z boku po lewej stronie wyświetli się taka skala ładowania się nadajnika. Gdy tarcza zmieni się na zielono, zegarek zawibruje możemy zacząć trening. Trening włączamy i pauzujemy przyciskiem z boku zegarka.



Podstawowe dane jakie widzimy na treningu to:



  • czas trwania
  • tempo
  • nasze tętno
  • dystans
Dodatkowo możemy ustalić sobie inny trening jak np interwały, czy odmierzanie czasu lub dystansu, okrążenia jeśli biegamy na stadionie. A także można ustawić wyświetlanie stref tętna, wówczas widzimy 5cio stopniową skalę oraz oznaczenie w której strefie aktualnie biegniemy. 






W ustawieniach zegarka mamy możliwość zmiany wyglądu ekranu podczas treningu. 


Garmin Vivoactive 3 posiada funkcje 'Nawiguj", to znaczy że gdybyśmy zgubili się podczas treningu, zegarek będzie nawigował nas do punktu początkowego. Nie zdarzyło mi się jeszcze korzystać z tej opcji, ale na YouTube są filmiki pokazowe, i faktycznie zegarek dawał radę wyprowadzić nas z opresji. 





W aplikacji zegarka po ukończonym treningu zobaczymy mnóstwo danych związanych z naszą aktywnością: 


  • czas trwania
  • dystans
  • tempo
  • średnie tętno
  • godzina rozpoczęcia i zakończenia treningu
  • ogólny czas trwania łącznie z ewentualnymi przerwami
  • rytm kroków na minutę 
  • wykresy tętna, prędkości oraz kroków
  • mapka treningu
  • średnia prędkość i tempo
  • najwyższa prędkość i tempo
  • maksymalne tętno
  • średnia długość kroku
  • wysokość
  • spalone kalorie 
  • czas poszczególnych pokonywanych kilometrów lub okrążeń
  • czas w strefach tętna
  • skala użyteczności treningu
  • próg mleczanowy

Te dwie ostatnie dane dostępne są po dłuższym i regularnym używaniu zegarka. 




Garmin Coach




Jeśli nie mamy doświadczenia biegowego, chcemy rozpocząć swoją przygodę, poprawić wyniki czy mocniej się wdrożyć z pomocą przychodzi nam Garmin Coach 5 km. 


treningi w Garmin Coach były podzielone wg ustaleń planu; tutaj moment przerwy po interwałach



Garmin Coach to nic innego jak plan treningowy. Do wyboru mamy trzech trenerów, każdy z nich kieruje się innym stylem planów treningowych. Naszym zadaniem jest wybranie rozpoczęcia planu, jego zakończenie (plany trwają od 10 do 12 tygodni) a także czasu jaki chcemy osiągnąć, ilość treningów i ich czas na przestrzeni tygodnia no i oczywiście zostaje wybór trenera.


Poszczególnych trenerów można poznać lepiej oglądając filmiki z ich udziałem, tylko są one w języku angielskim. Najbardziej znany trener z całej trójki to Galloway - biegacze znają go z metody o nazwie takiej samej jak jego nazwisko, czyli marszobiegi w spokojnym tempie.





Chciałam nieco sprowadzić na właściwe tory moje treningi, stąd zdecydowałam się na plan treningowy z trenerem Gregiem. Ustawiłam czas 32 minuty na 5 km, mój plan zakończył się 16 kwietnia, a rozpoczął 16 lutego.

Pierwszy trening jaki wykonujemy, to krótki trening, około 10 minutowy bieg testowy. Służy on tylko do tego, by dopasować dobrze plan i poznać jakie mniej więcej tempo obecnie osiągamy.

Mój plan zakładał 4 treningi w tygodniu, przeważnie wyglądały one tak:



  • wtorek z seriami z szybszym tempem, interwałami, tysiączkami (1 km w tempie docelowym powtórzone 5 razy) - choć muszę zaznaczyć że takie wtorki miałam po 4 tygodniach planu
  • czwartek - spokojny bieg od 30 do 40 minut
  • sobota - dłuższy spokojny bieg około 60 minut lub więcej
  • niedziela - spokojny bieg do 40 minut 
W późniejszym czasie trwania planu do każdego treningu miałam określone tempo biegu. Najtrudniej było mi realizować wtorkowe treningi, nie było lekko, miałam dość już po 1 serii interwałów, choć nie poddawałam się. Te mocne akcenty zaowocowały podniesieniem mojej wydolności, poprawieniem szybkości i wytrzymałości. Po kilku szalonych wtorkach trenowanie szło mi coraz lepiej. 

Po każdym wykonanym treningu, często dostawałam artykuły do czytania lub filmiki (wszystko po angielsku niestety), a także w samym urządzeniu miałam ocenić swój wysiłek w skali 


  • bardzo łatwe
  • łatwe
  • umiarkowane
  • trudne
  • bardzo trudne
W aplikacji w telefonie, w prawym górnym roku znajduje się skala, oceniająca nasze prawdopodobieństwo ukończenia planu z sukcesem. Jeśli treningi było omijane, skala natychmiast szła w kierunku małej pewności ukończenia, lub gdy nie wykonywaliśmy założeń treningu tak jak powinniśmy. 

Dzień treningowy wyświetlał się na głównym ekranie aplikacji, na samej górze, a także był wpisany w kalendarz. Treningi można przekładać, a plan treningowy widzieliśmy z tygodniowym wyprzedzeniem. 

Byłam bardzo zadowolona z tego planu, wiedziałam co mnie czeka, miałam wrażenie że trzymam bieganie w garści i nie klepię bez sensu kilometrów. Z chęcią powtórzę kolejny plan, by jeszcze poprawić swój wynik, żałuję tylko że plan zakłada tylko 5 km. 

Na stronie internetowej Garmin Connect, w naszym koncie dostępne są także inne plany treningowe






  • 5 km
  • 10 km
  • półmaraton
  • maraton
  • triathlon
Wszystkie te plany są dostępne dla różnych poziomów zaawansowania, po 2-3 dla każdego dystansu. Plany te trzeba wybrać, poustawiać daty i przesłać je do urządzenia. Same treningi Garmin Connect były w języku polskim, niestety te z strony internetowej są już w języku angielskim a by je rozczytać potrzeba trochę wiedzy na temat stosowanych skrótów w planach biegowych. 





Garmin Vivoactive3 do trenowania w domowym zaciszu



Wiecie, że nie chodzę na siłownię, biegam po okolicy lub trenuje na domowej macie. Chciałam by mój zegarek towarzyszył mi także podczas wylewania siódmych potów w domowym zaciszu. Urządzenie sprawdza się świetnie w takiej sytuacji, posiada mnóstwo treningów wgranych w zegarku, mierzy puls podczas ćwiczeń, odmierza czas, spalone kalorie, serie, czy powtórzenia (w zależności od wybranego treningu). W swoim domu ćwiczę przeważnie z Ewą Chodakowską poprzez jej platformę treningową BeActiveTV. 






Do domowych treningów, czy takich na siłowni, ale generalnie w pomieszczeniach zamkniętych mamy takie programy jak:



  • kardio
  • siła
  • joga
  • jazda w pomieszczeniu
  • chód w budynku
  • pokonywanie schodow
  • basen
  • maszyny eliptyczne
  • stepper
  • ergometr
a także na platformie Garmin Connect możemy stworzyć swój własny trening. Do treningów domowych używałam najcześciej:

  • kardio
  • siła
  • joga
Kardio stosuje do treningów skocznych, interwałów, gdzie trzeba się mocno zmachać. Na ekranie widzimy odliczanie czasu, tętno, spalone kalorie a także średnie tętno.

Do treningów typowo na wybrane partie ciała, gdzie ćwiczymy na macie, z hantelkami czy gumami wybierałam trening siła. W tym programie mamy serie ćwiczeń, a także liczone są powtórzenia. Mnie nie jest to potrzebne więc cały trening nic z tym nie robiłam (by zmienić serie na kolejną trzeba stuknąc dwukrotnie w ekran zegarka), jednak po zrobieniu pauzy w odliczaniu treningu z boku zegarka, po ponownym wznowieniu zegarek liczy już kolejną serię. Na ekranie zegarka zobaczymy takie informacje jak czas trwania, czas trwania serii, ilość powtórzeń, tętno, spalone kalorie.

A joga to wiadomo :) używam do jogi, pilatesu, spokojniejszych programów Ewy takich jak Slim Fit, Model Look, Beauty Shot czy Secret. Na ekranie zobaczymy czas trwania, tętno, spalone kalorie i średnie tętno. 

 trening siła w trakcie trwania



odpoczynek w treningu siłowym




W zegarku można ustawić ulubione treningi, by nie szukać ich na stałej liście. Na mojej liście widnieje:


  • bieganie
  • kardio
  • joga
  • siła
Listę można oczywiście rozwinąć do tej standardowej. Wystarczy kliknąć kwadraciki na dole zegarka. 



Bateria



Do zegarka dołączony jest krótki dość kabel, z śmieszną końcówką do ładowania. Na ile wystarcza bateria i co ile ładuje swój zegarek?

Cóż to zależy. Zależy od tego jak bardzo jestem aktywna. Rekord wytrzymałości baterii to 10 dni, przy rzadkim trenowaniu, a najkrócej bateria wytrzymała prawie 5 dni. Dużo czy mało? Szczerze mówiąc, ten zegarek chodzi praktycznie non stop, cały czas zbiera informacje, do tego jest kolorowy i dotykowy wyświetlacz, niektóre funkcje są animowane jak np moment osiągnięcia celu. To trochę tak jak porównać stary telefon z klawiaturą do smartfona. Oczywistym jest, że ten pierwszy nie będzie wymagał tak częstego ładowania.


jeden z ekranów ustawień - pojawia się po dłuższym przytrzymaniu przycisku z boku zegarka


Ile zajmuje ładowanie zegarka? Godzinę, od 2% do 100%. Nie ma znaczenia, czy ładujemy przez port USB w komputerze, czy podpinając kabel do kostki od ładowarki z naszego telefonu. Myślę że to dobry czas ładowania.

Przy użytkowaniu do treningów około godzina trenowania zabiera od 6 do 10 % baterii. Bywało, że zapomniałam naładować zegarek, a miałam iść pobiegać i przy 12% dał radę podczas 40 minut treningu, i jeszcze się nie wyłączył, a zostało kilka % życia.



Aktywność dzienna




Zadaniem zegarka jest towarzyszenie nam przez cały dzień. Urządzenie mierzy 
  • tętno
  • kroki
  • pokonane piętra schodów
  • spalone kalorie
  • minuty intensywnej aktywności
Personalizując urządzenie, wpisujemy naszą wagę wzrost, poziom wytrenowania. Następnie zegarek ustala nam cele dzienne, które można w każdej chwili podejrzeć na urządzeniu lub aplikacji. Te cele to liczba wykonanych kroków, pokonane piętra, liczba godzin snu i minuty intensywnej aktywności ( o nich napiszę troszkę później). 






Nasze cele można edytować (na szczęście ;) ) moje urządzenie ustaliło mi że powinnam pokonywać


  • 7,5 tys kroków dziennie
  • 10 pięter
Z tymi piętrami mało kiedy mi się udawało, bo musiałabym chodzić góra-dół jako osobny trening. Mieszkam na 1 piętrze, do pokonania mam niewiele schodów. By zegarek dobrze mierzył pokonane schody musimy pracować obiema rękoma jak przy chodzeniu, trzymanie się poręczy czy przeskakiwanie po dwa stopnie naraz powoduje brak mierzenia tych pokonanych pięter. Tak samo zasmuci to mamusie, trzymanie dziecka za rączkę i powolne pokonywanie schodów też nie jest rejestrowane. 

Za to 7,5 tys kroków to wg obliczeń zegarka około 5 km. Kroki mierzone są na podstawie ruchów ręką, co znaczy że jeśli tańczymy czy machamy rękoma te kroki też są naliczane. Nie ma jednak powodów do zmartwień każdy zegarek mierzy kroki w ten sposób. Żeby kroki były mierzone tylko na podstawie stóp musielibyśmy nosić zegarek na nogach lub zakładać specjalną opaskę na nogę, ale wtedy machanie nogą gdy siedzimy także liczyłoby kroki. 






liczba wykonanych kroków z widocznym paskiem ruchu "Rusz się!"

Gdy pozostajemy dłużej w bezruchu urządzenie wibruje i wyświetla się komunikat; "Rusz się!", następnie specjalny pasek ruchu na ekranie przy liczbie pokonanych kroków miga, do poziomu do którego powinniśmy w tym momencie dotrzeć, by mieć pewność zaliczonego celu dziennego. Wystarczy pochodzić kilka minut by pasek zniknął, jeśli zaś dalej siedzimy to zegarek po jakimś czasie ponownie informuje nas o braku ruchu. Natomiast jeśli pokonamy już dzienny cel, a jest jeszcze wcześnie, po jakimś czasie zegarek znów zachęca nas do ruchu. Czasem bywa to denerwujące, gdy np pokonamy biegiem 15 tys kroków, mamy dość a zegarek sugeruje nam dalszy ruch. Z tego co wiem, niemal wszystkie urządzenia mierzące aktywność mają tak samo. Nie denerwuje to za bardzo. 






Garmin Vivoactive3 mierzy tętno przez cały czas noszenia urządzenia na ręku. Notuje każde zmiany tętna, tętno spoczynkowe. Potrzebne to jest do mierzenia poziomu wysiłku dla którego jest skala:


  • niski wysiłek
  • średni wysiłek
  • wysoki wysiłek
  • bardzo wysoki wysiłek
Przy wysokim i bardzo wysokim wysiłku zegarek informuje nas o tym fakcie, sugerując byśmy zwolnili i wykonali krótkie ćwiczenia oddechowe. Mierzenie wysiłku jest wiarygodne tylko wtedy gdy nosimy urządzenie także w nocy.

Tak samo spalone kalorie, mierzone są te treningowe jak i podczas całego dnia. Bardziej wiarygodne jest, gdy nosimy urządzenie całą dobę. W aplikacji jak i urządzeniu widać rozgraniczenie kalorii spalonych z treningów, jak i tych podczas całego dnia. Na tej podstawie mniej więcej wiemy jaka jest nasza podstawowa przemiana materii, to jest ilość kalorii jaką zużywamy do podstawowych funkcji życiowych i naszego standardowego trybu życia. 




wykres spalonych kalorii na przestrzeni tygodnia

Wszystkie podsumowania naszych aktywności widnieją na zegarku pod nazwą: Mój dzień. Dane te zerują się po północy. 



Sen



Urządzenie posiada funkcje pomiaru snu. Zegarek rejestruje moment zaśnięcia, pobudki, wszelkie przebudzenia a także jakość snu. 


Po zsynchronizowaniu urządzenia z telefonem w aplikacji zobaczymy:


  • ilość snu
  • czas zaśnięcia
  • czas pobudki
  • czas przebudzeń nocnych
  • czas snu głębokiego
  • czas snu płytkiego
  • czas fazy REM
Co ciekawe mój sen mało kiedy jest głęboki, za to mam sporo snu płytkiego a także dużo fazy REM. Najczęściej fazę REM mam godzinę po zaśnięciu, a także nad ranem. Pobudek, jako mama też nadal mam sporo :)


Wartości naszego snu widnieją w ilości godzin, minut, a także obok zobaczymy wykres procentowy. Jeśli danego dnia spaliśmy mniej jak 8 godzin, mamy niezaliczony cel dzienny, którego niestety nie da się zmienić. Można ustawić za to mniej więcej kiedy idziemy spać i kiedy wstajemy, a także wprowadzić zegarek w tryb "Nie przeszkadzać" po danej godzinie. Do przespanych godzin nie są zaliczane pobudki, niekiedy po drugiej lub trzeciej łączności z telefonem ta ilość snu jest dokładniejsza. Nie noszę zegarka co każdą noc, wolę dać skórze odpocząć, zakładam zegarek co 3-4 noc.




Minuty intensywnej aktywności



O co w tym chodzi? Jaka aktywność? A właśnie. WHO zaleca 150 minut intensywnej aktywności na powietrzu w ciągu jednego tygodnia, by utrzymać się w dobrym zdrowiu. Ta intensywna aktywność to są spacery (trzeba włączyć tryb Chód w zegarku by zostało to zaliczone), a także jazda na rowerze, bieganie. Akurat bieganie liczone jest podwójnie - chyba że powoli truchtamy, wszystko zależy od naszego tętna.




By osiągnąć tygodniowe minuty intensywnej aktywności potrzeba jedynie 75 minut biegania. Ilość minut można zmieniać na więcej, lecz nie mniej. Ikonka z stoperem informuje nas na urządzeniu a także w aplikacji, jak idzie nam realizacja celu. Dodam, że w trybie Kardio ćwicząc w domu te minuty także są naliczane, jeśli mamy tętno powyżej 125 uderzeń. Najwięcej tych minut doliczanych jest gdy biegamy, mój dotychczasowy rekord to 150 minut podczas jednego treningu.


Co z tymi krokami i snem?





Przy dłuższym używaniu zegarka zasmuciłam się dwa razy.


Pierwszy gdy podczas spaceru z córką w wózku, nie naliczały się pokonane kroki. Dlaczego? Obie ręce miałam na kierownicy wózka, zaś w kalendarzu dostępnym w aplikacji widniała aktywność: kolarstwo. Jeśli chcemy zaś by kroki się liczyły wózek trzeba prowadzić jedną ręką, co trochę jest trudne, ewentualnie włączamy tryb Chód, ale kroki nadal nie są tak dobrze liczone.


Drugi raz zasmucił mnie fakt godziny zasypiania. W momencie gdy długo leżymy, jesteśmy zrelaksowani, czytamy książkę, oglądamy film i niezbyt się ruszamy zegarek rejestruje już sen. Nie jest to uciążliwy błąd, przecież to tylko elektronika, bo zegarek mierzy sen na podstawie tętna i ruchów. Tak samo jest z pobudkami, dopiero gdy wstaniemy z łóżka lub tylko usiądziemy na nim zegarek rejestruje moment pobudki.




Jak wyglądają aplikacje od środka? 




Serwis Garmin Connect to istny kombajn informacji o nas, o treningach, aktywnościach. Pełen danych, raportów, wykresów których pojawia się więcej wraz z dłuższym czasem używania. Garmin Connect to także społeczność użytkowników Garmin, która oferuje fora z pytaniami, wyzwania, zapraszanie znajomych, rywalizacje, artykuły, śledzenie postępów innych i ściganie się z nimi.




Pulpit główny po zalogowaniu się do serwisu Garmin Connect. Po lewej widnieje menu, w prawym górnym roku awatar, skrzynka odbiorcza, stan urządzenia.





Dzienne podsumowanie widoczne w serwisie na komputery. Dane synchronizują się gdy zegarek prześle dane do serwisu. U góry znajdziemy datę ostatniej synchronizacji. 



Jedne z planów treningowych serwisu, dostępne na zegarki po przesłaniu do urządzenia. Plany można przejrzeć po kolei, modyfikować, a także po przesłaniu (najpierw musimy zdecydować się na dany plan) widoczne są w urządzeniu jak i na telefonie. 



Przydatna wskazówka dla biegaczy - sprzęt. Tutaj wpisujemy swój standardowo używany but biegowy, niestety można wpisać tylko jeden. Widoczny pasek z kilometrami to wybiegane kilometry do końca ważności butów. Wiecie że buty mają "termin przydatności" a raczej kilometraż ;) sprzęt można wycofać i wprowadzić inny w każdej chwili




Raporty Insights. Kopalnia informacji, na screenie widnieją akurat kroki, ale możemy podejrzeć też ilość naszego snu w porównaniu do innych, ilość wybieganych kilometrów i ilości treningów. A także dział ten zajmuje się motywacją, w chwilach kryzysu.




Raporty - kopalnia szczegółowej wiedzy o naszych treningach. Nie wszystkie funkcje są dostępne od razu - w przypadku biegania próg mleczanowy, stan treningu, dostępne są po dłuższym używaniu. 





Skala mierzenia wydolności organizmu - pułap tlenowy. Mierzony jest na podstawie treningów biegowych, zbierane są dane tętna, prędkości biegu, a następnie jesteśmy przydzielani do danej kategorii. Mocno pracuję nad tym by wspiąć się na zieloną skalę :)




Motywacje odznaki - serwis Connect przydziela nam odznaki oraz punkty za różne osiągnięcia. Dzięki punktom osiągamy "poziomy" czy jak kto woli 'levele" w serwisie Connect. Na samej górze tego działu, zobaczymy ile mamy punktów i na jakim poziomie jesteśmy. Szczerze nie wiem do czego potrzebne są te poziomy, być może to jakieś zaawansowanie, odznaki są bardzo motywujące choć te poziomy nie są dla mnie niezbędne. 



Aplikacja na telefon



Aplikacja różni się nieco wyglądem w zależności od systemu telefonu. Ja mam ten z iOs, choć zauważyłam że różnice są tylko kosmetyczne. Aplikacja na telefony Apple jest bardziej klasyczna, wykresy są proste, a w przypadku Androidów jest kilka "upiększeń" i nic poza tym.



Tak wygląda wykres snu. Na dole mamy oznaczenia kolorów, moment zaśnięcia oraz pobudki. Następnie widzimy wykres słupkowy z analizą naszego snu, oraz wykres okrągły z podsumowaniem czasu trwania poszczególnych faz snu. 




Ekran główny aplikacji. W systemach Android wykres tętna pokazany jest w formie fali. 


Wysiłek to skala mierzona przez cała dobę na podstawie tętna, z czego mierzony jest też poziom stresu organizmu.


Kalorie dzielą się na spoczynkowe i aktywne. Każdą funkcje można wyświetlić w pełnej wersji, klikając w w nazwę funkcji, np Kalorie, czy Sen, albo Kroki. Tam znajdziemy bardziej szczegółowe dane, porównanie z poprzednimi dniami oraz postępy.


"Mój dzień" w aplikacji na telefon. Tutaj znajdziemy podsumowanie dziennych jak i tygodniowych dokonań. 




Tak prezentuje się kalendarz. Każdy kolor symbolizuje coś innego. Gdy pasek jest przerywany, to znaczy że dana aktywność nie jest zrealizowana zgodnie z naszym celem. Gdy zrealizujemy cel kolor staje się pełny, oznaczenia w pełnych kolorach oznaczają też treningi, bieganie, spacer który nie jest rejestrowany poprzez formę treningu (kolor szary). Kolorem niebieskim oznaczone są kroki, zielonym treningi, zaś pomarańczowym zaplanowane treningi z planów treningowych. Czerwony kolor o mierzone tętno, a fioletowy to mierzony czas snu. 




Po prawej stronie można rozwinąć manu aplikacji, wygląda ono tak jak powyżej. Na stronie Garmin Connect jest tego znacznie więcej. Tutaj mamy takie podstawy, jeśli szukamy rozbudowanych informacji, czy funkcji jak planowanie treningów trzeba przesiąść się do komputera. 




Pułap tlenowy. Wyżej mamy wykres i oznaczenie naszej osoby w skali a poniżej przedstawione jest, po kliknięciu napisu "pomoc" wyjaśnienie co oznacza ten pułap tlenowy i jak jest mierzony. 










Podsumowanie i moja ocena



Trochę czasu zabrało mi napisanie tej recenzji, i mam wrażenie że nie napisałam wszystkiego. Musiałyby chociaż powstać 3 wpisy, albo i więcej! by opisać wszystko dokładnie. Co oznacza że zegarek jest na prawdę "wypasiony". Sama nie odkryłam go do końca, choć leci nam 4 miesiąc razem.


Czy warto kupić taki sprzęt za tyle pieniędzy? Moim zdaniem: TAK!

Wybierając swój nowszy model, przeglądałam mnóstwo stron, recenzji czy choćby opisów. Brakowało mi konktnego opisu tego modelu i mam nadzieję że kiedyś ta recenzja pomoże komuś w decyzji. Wracając do tego dlaczego warto kupić.


Na rynku są inne modele zegarków, innych firm które mają podobne funkcje, też są multisportowe, mierzą puls i tak dalej. Jednak Garmin Vivoactive 3 urzeka wyglądem, jest zgrabny, solidnie wykonany, choć niektórzy mówią że jest zbyt plastikowy. Ja uważam że za taką cenę, jakość jest na prawdę na dobrym poziomie. Plusem jest że można wymieniać paski, nawet Garmin produkuje te z skóry.


Wygoda noszenia - przez kilka dni moja ręka musiała się przyzwyczaić - nie nosiłam zegarka przez cały dzień od lat, ale moja skóra należy do wrażliwszych, nie każdy tak reaguje. Na godzinę lub dwie dziennie ściągam zegarek by ręka mi odetchnęła, tak samo w nocy - nie noszę zegarka codziennie. Mimo to sprzęt nosi się wygodnie,nie raz stuknęłam nim przy zmywaniu naczyń, czy innych domowych sprawach, nic się z nim nie stało. Dodam, że o zegarek trzeba dbać, o tym zapomniałam wspomnieć. Dwa razy dziennie przecieram szmatką tarczę, oraz pulsometr, który nie raz jest brudny, co jest oczywiste. W instrukcji obsługi producent zaleca takie przeczyszczenie z pewnością przed ładowaniem zegarka.







Prostota działania - Vivoactive 3 jest łatwy w obsłudze. Wszystko leży w gestach naszych palców oraz przycisku z boku zegarka. Nic więcej nie trzeba. Aplikacja jest przejrzysta, są w niej zawarte tylko istotne informacje. Po więcej sięgamy w Garmin Connect na większym ekranie, choć nie jest to konieczne. To sprawia że zegarek jest uniwersalny, sprawdzi się u amatora jak i bardziej zaawansowanego sportowca.






Użytkowanie podczas treningów - wszelkie niezbędne informacje mamy pod ręką. Dzięki dotykowemu wyświetlaczowi wystarczy przesunąć ekran, by zobaczyć więcej informacji po czym wrócić do tych najbardziej pożądanych. Odwzorowanie GPS jest bardzo dokładnie, dokładniejsze od mojego poprzedniego zegarka który gubił często zasięg w lesie. Vivoactive 3 zasięgu nie gubi, choć przez chwile pokazuje zaniżone tempo, ale po chwili wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jeśli chodzi o kalorie, bo to często kobiety interesuje to cóż, tutaj sprawa jest indywidualna, wszystko zależy od nas samych. Producenci takich sprzętów mają swoje algorytmy w tej kwestii, nie ma co porównywać i decydować się na zakup "Bo tamten zegarek pokazuje więcej kalorii". Koleżance być może pokazuje więcej, a nam już niekoniecznie. Tak samo jest w przypadku Vivoactive, widuje zdjęcia na grupach gdzie niby ćwiczymy to samo jednak koleżanka ma spalone o wiele więcej jak ja, to nie jest wina wadliwego sprzętu, a kwestia indywidualna.


sterowanie muzyką dotyczy tylko muzyki która akurat jest włączona w telefonie, choć istnieje wersja zegarka Music, do którego można wgrać 500 ulubionych utworów i odtwarzać je na słuchawkach bezprzewodowych



Jeśli chodzi o tętno mierzone z nadgarstka, uważam że Garmin ma jedne z dokładniejszych technologii, choć wiadomo że pomiar z paska na klatkę piersiową zawsze będzie dokładniejszy. Z drugiej strony te różnice nie są spore. Do Vivoactive 3 również można dokupić taki pasek. Dla mnie pomiar tętna był ważny, nie chciałam już dłużej polegać na samopoczuciu, a mieć jakieś odzwierciedlenie i odniesienie do tego samopoczucia w trakcie i po treningu.


Co mi się bardzo podoba, to sprawa śledzenia postępów. Tego było mi trzeba, nie ma to jak widoczny rozwój, poparty wykresami, analizami, czy skalą pułapu tlenowego.






Czy go lubię? Oczywiście, nie rozstajemy się od momentu otworzenia pudełka :) o to właśnie mi chodziło, niczego mi nie brakuje, nie mam poczucia że jeszcze coś ten zegarek mógłby mieć. Nie zerkam gdzieś tam z boku na inne modele, czy kompletnie innych producentów. Mam to, co chciałam. Po długich namysłach, przeszukiwaniu internetu, mogę w 100% powiedzieć że jestem zadowolona. Zegarek sportowy nie musi wyglądać jak sportowy, może być ładny, kobiecy, napakowany gadżetami, indywidualny, po prostu piękny i funkcjonalny. Tak bym podsumowała Garmin Vivoactive 3, jest wart tych pieniędzy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza! Jest mi niezmiernie miło że odwiedzasz mojego bloga i zostawiasz po sobie ślad. Ściskam!

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger