25 marca

25 marca

Jak dbać o ubrania sportowe?

W moim domu po każdym treningu tuż przed prysznicem, włączam pralkę. Wyjątek stanowi jedynie joga czy pilates. A co piorę? Swoje ciuszki sportowe! Wypocone litry potu, które zwiastują nasze metamorfozy, smukłe i zdrowe ciało, wcale nie są dobre dla naszych ubrań. Takie niewyprane ubranie może nie spełniać swojej funkcji na kolejnym treningu a nawet szybciej się niszczyć. Tak jak z wielką dbałością staramy się by nasze codzienne ubrania wyglądały jak najlepiej, to czy tak samo dbamy o ubrania do trenowania?








Mam dużo kolorowych i tych ciemniejszych ubrań sportowych. Wszystkie są śliczne, funkcjonalne. Jedne lubię bardziej, drugie mniej, a nie chciałabym żadnego z nich zniszczyć. Niektóre ubrania mają już więcej jak 4 lata, a nadal wyglądają świetnie!

Codzienne ciuchy wieszamy, by się nie pogniotły, prasujemy, lub nie jeśli tego nie lubimy ;) stosujemy różne, pięknie pachnące proszki, płyny do płukania. Pierzemy nie zawsze zgodnie z metką, choć tutaj wpadki nie zdarzają się zbyt często i przeważnie nic z ubraniem złego się nie dzieje. A jak dbać o sportowe ubrania? Sprawa wcale nie jest taka łatwa, jak się wydaje!

Nie wystarczy wrzucić do pralki, wsypać proszek, wlać płyn, włączyć jakiś tam program i czekać aż się wypierze.

Kiedyś wrzucałam takie sportowe ubrania do jednego bębna, razem z resztą ubrań. Jedno z nich się zafarbowało, drugie jakoś rozlazło, przez moją nieuwagę i nieodpowiedni program do prania. A jak teraz piorę sportowe ciuchy?



  • Nie używam proszków do prania. Proszek wnika w struktury tkanin, może się źle wypłukać, oblepić włókna. Trening w takim ubraniu będzie mniej przyjemny, a dana rzecz może nie spełniać swojej funkcji.
  • Nie używam płynów do płukania. Płyny zmiękczające powodują utratę właściwości ubrań. Zwłaszcza dotyczy to tych termicznych, kurtek wiatrówek i przeciwdeszczowych, a także kurtek softshell. Sportowe ubrania bez płynu są i tak miłe w dotyku, wykonane sa z innych materiałów niż te codzienne ubrania i nie potrzebują płynów zmiękczających.
  • Zerkam na metkę, by poznać instrukcję prania (wiecie ze kurtki softshell powinno się suszyć poziomo?)
  • Piorę w żelu do prania (są nawet specjalne do ubrań sportowych, ale ja ich nie używam) lub wrzucam kapsułkę do prania jeśli mam tych ubrań więcej.
  • Nie używam mocnych środków, zwłaszcza wybielaczy i odplamiaczy. Delikatny żel do prania wystarczy.
  • Wybieram specjalne programy do ubrań sportowych, lub te delikatniejsze tryby pralki. Moja pralka ma specjalny tryb "Sport". Ubrania piorą się w 40 stopniach oraz wirowaniu 600 obrotów na minutę. Ten cykl trwa około godziny, a jeśli potrzebuję szybszego prania wybieram program do prania codziennego, zmieniam tylko parametry na 40 stopni i 600 obrotów. Można też wybierać programy takie jak pranie ręczne, delikatne.
  • Biustonosze ZAWSZE piorę w woreczku do bielizny (te bez miseczek), tak samo skarpetki i ogólnie bieliznę sportową (i nie tylko). 
  • Biustonosze z fiszbinami staram się prać ręcznie, również w żelu do prania, bez płynu do płukania. Jeśli nie mam za dużo czasu na pranie ręczne to włączam delikatny program pralki, bieliznę wkładam do woreczka a po praniu sprawdzam czy nic się nie odkształciło, jeśli tak to jak najszybciej układam wszystko jak należy. 
  • Ubrania piorę po każdym treningu. Jest to bardzo ważny krok, jeśli zależy nam by ubrania służyły tak jak trzeba. A już z pewnością zawsze piorę biustonosz od razu po treningu, w przypadku treningów typu pilates czy joga piorę ubrania co 2 trening. Po bieganiu czy intensywnym treningu w domu od razu ubrania lądują w pralce. Cale szczęście szybko schną ;)


Mam nadzieję, że spisałam wszystkie przydatne rady dotyczące prania. Wiedzieliście o wszystkich? Ja niestety nie o każdej wiedziałam, nie jedno ubranie ucierpiało niestety przy mojej niewiedzy. Od tamtej pory dbam o swoje ubrania jak tylko mogę, by jak najdłużej spełniały swoją funkcję. 

3 komentarze:

  1. Ciekawie napisane, mam kilka takich sportowych rzeczy. Leżą i czekają na mój zryw do ćwiczeń. 😏 Ale na pewno skorzystam z porad, jak przyjdzie ten czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbym miala dużo sportowych ubrań to pewnie bym na to zwracała uwagę :D Ale cenne rady!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cenne rady, z pewnością wezmę je sobie do serca ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za dodanie komentarza! Jest mi niezmiernie miło że odwiedzasz mojego bloga i zostawiasz po sobie ślad. Ściskam!

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger