11 listopada

11 listopada

Mój sposób na odpręzenie: kolorowanki!

Kilka lat temu swoje "5 minut" miały kolorowanki. Nie takie dla dzieci, które często im kupujemy czy drukujemy. W księgarniach, sklepach, nawet marketach wystawiono na witryny kolorowanki, takie dla dorosłych! Tak, ktoś pomyślał o tym by my, umęczeni życiem codziennym zrelaksowali się. W modzie były różne sposoby na chwilę zapomnienia. Kiedyś rozwiązywało się krzyżówki, sudoku, kobiety wyszywały haftem krzyżykowym, szydełkowały. Taki relaks miał mieć jakiś większy sens, nikt nie myślał o tym by trwonić czas w telefonie. Krzyżówki poprawiały pamięć, niekiedy uczyły nas nowych rzeczy, wyszywanie czy szydełkowanie mogło być świetnym sposobem na robienie prezentów, czy dekorowania własnego kąta. 





Odstresuj się!



A do czego nam kolorowanie? Myślę że do tego, by obudzić w sobie wewnętrzne dziecko! Dużo mówi się o tym by podpatrywać od naszych, czy też ogólnie, dzieci ich zachowania. Gdy mój syn ma za sobą obowiązki szkolne, ma chwilę dla siebie to albo buduje z klocków lego, albo koloruje. Dzięki temu pobudza swoją wyobraźnię, a to ona pozwala człowiekowi tworzyć, wymyślać nowe rzeczy czy ulepszać stare. Do tego nie potrzeba talentu. Wystarczy, jak w dzieciństwie, wziąć kredkę w dłoń i wypełniać puste pola! Nie mów, że nie potrafisz, po prostu spróbuj!


Lubię zatopić się w te kolory, różne odcienie, spontanicznie kolorować białą kartkę by zobaczyć jaki będzie efekt finalny.Gdy mam dość, boli mnie głowa i nie mam ochoty na czytanie książek, odkładam telefon daleko, włączam radio i koloruję. Zapominam o całym świecie, obmyślając którą kredkę wybrać. Najczęściej używam kredek, które zostały mi z czasów szkoły średniej, gdzie uczyłam się na architekta krajobrazu, marki Milan. Zestaw ten jest wytrzymały, kolory nasycone, a rysik nie łamie się. Teraz chciałabym spróbować z cienkopisami kolorowymi i flamastrami. Te dadzą wyrazisty efekt, kolory będą nasycone. Możesz kolorować tym co masz pod ręką, np. kredkami Bambino. Pamiętasz te czasy gdy ostrzyło się nad rysunkiem kredkę a następnie ten wyostrzony pyłek rozmazywało palcem po kartce? Ależ to było fajne i piękne!



Gra kolorów







Nie musisz od razu kupować gotowej kolorowanki, mnóstwo takich znajdziesz w internecie, gotowych do druku. Wybór jest spory, z pewnością znajdziesz to, co lubisz. Ja zaczynałam od klasycznych mandali, tureckich czy azteckich wzorów. Później kupiłam bardzo fajne wydanie "Tajemny ogród". Poszłam w stronę swojego zawodu, wybrałam motywy kwiatowe, ptaki, małą architekturę krajobrazu.Kolorowanki z tej serii są o tyle fajne, że nie tylko kolorujesz ale często masz za zadanie dorysować coś, czy nawet zaprojektować kolorowankę od nowa. Obiecałam sobie że dokończę kolorować do wiosny. Ostatnio brakowało mi czasu wieczorem, wolałam przeczytać choć 20 stron książki. Zapomniałam całkiem jak bardzo terapeutyczne zadanie ma kolorowanka! Wtedy naprawdę jesteś na 100% skupiony na kredkach i kartce, nawet psychologowie polecają taką formę terapii swoim pacjentom. 

Kolory dobieram zależnie od nastroju, bywa że koloruję w szarych i ciemnych tonacjach, a są takie karty gdzie tylko mocne i jaskrawe kolory są na pierwszym planie. Najfajniejsze jest to, że nic nie musi wyglądać tak jak w rzeczywistości! Kwiaty nie muszą być czerwone, liście zielone, a mysz szara. 







Jeśli chcesz kupić swoją kolorowankę, a niekoniecznie ją drukować to nie musisz daleko szukać. Co jakiś czas markety, dyskonty, mają je w swojej ofercie. Duże hipermarkety w większości mają je w stałej ofercie, w dziale z książkami. Taka kolorowanka nie kosztuje dużo, jeśli jesteś mamą, czy masz w rodzinie dzieci to pewnie pamiętasz że kolorowanka dla młodszych też nie kosztuje majątku. Wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych, a ile kart w środku dla wyobraźni i relaksu!







Więc jak będzie? Wieczór, herbatka, paczka kredek czy flamastrów i lecimy z tym tematem!A może masz w swojej kolekcji kolorowanki? Zapomniane, zakurzone? 

19 komentarzy:

  1. Mam kolorowankę z tej samej serii tylko o nazwie Podwodny Świat. Często malujemy ją z synkiem, to bardzo relaksujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kolorowanki dla dorosłych, osobiście nie posiadam wersji książkowej, drukuje gotowe szablony z Internetu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również mam dużo takich drukowanych, zwłaszcza mandale lubię :)

      Usuń
  3. Też je lubię - mam 3, choć bardziej odpręża mnie czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako dziecko bardzo często kolorowałam zwierzątka - to były moje ulubione motywy. Jeszcze gdzieś leżą te kolorowanki. Bardziej oddaję się swojej mani puzzlowej i układam różne wzory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my chwilowo z puzzli zrezygnowaliśmy z względu na małą córeczkę, która lubiła je jeść :)

      Usuń
    2. A to tak, zrozumiałe. Jak dorośnie to liczę, że wrócicie do tej formy rekreacji :)

      Usuń
  5. Uwielbiam kolorowanki- te dla Dzieci i dla dorosłych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też to bardzo lubię i faktycznie kolorowanie potrafi odprężyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio się zapomniałam i kolorowałam do późnej nocy :)

      Usuń
  7. Bardzo mnie relaksują takie kolorowanki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy kolorowanki wchodziły do mody dla dorosłych byłam wielce zapalona do tego, ale ostatecznie nic nie pokolorowałam :(

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, sama mam taką kolorowankę i polecam, super sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna sprawa! Ja mam taką kolorowankę, ale do malowania farbkami. Niestety ze względu na brak czasu, farbki wyschły... :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie mi przypomniałaś o mojej kolorowance z kubkami, muszę do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger