09 października

09 października

Jesienne bieganie

Od kilkunastu dni żyjemy piękną, kolorową lecz nierzadko ponurą porą roku. Polska jesień potrafi zaskakiwać swym pięknem i bogactwem kolorów, jednocześnie dając pełne szarości dni, czasem nawet tygodnie. Gdy opadną już wszystkie kolorowe, piękne liście, nie ma już kasztanów do zbierania, zostaje nam patrzeć na szarugę za oknem i oczekiwanie na biały puch. A jak do tego wszystkiego ma się bieganie? Czy chce nam się biegać w tej pogodzie? Jak przygotować się i wytrwać w tej porze roku? 







W co się ubrać?


Chłodniejsze dni rządzą się swoimi prawami. Często nie wiemy jak się ubrać, popełniamy błędy i ubieramy się zbyt lekko, lub zbyt grubo. Bardziej doświadczeni biegacze zauważyli już pewnie, że idealnie spisuje się zasada "+10 stopni". Polega ona na tym, że do temperatury odczuwalnej, jaką widzimy na termometrze, dodajemy 10 stopni więcej. Drugą, kluczową sprawą jest ubieranie się na cebulkę. Metoda stara jak świat, ale bardzo mądra. 

Pod uwagę musimy wziąć kilka rzeczy:

  • za chwilę się rozgrzejemy i będzie nam cieplej niż podczas spaceru
  • jak mocny jest wiatr
  • czy pada deszcz
  • czy świeci słońce






Inaczej ubierzesz się gdy idziesz na spacer w deszczu, a inaczej gdy świeci piękne słońce. Dzieciaki również ubieramy inaczej, w zależności od tego co widzimy za oknem. Najważniejsze jest to, by pamiętać że za chwilę nasze serce rozgrzeje się do czerwoności, oddech przyspieszy a nam będzie o wiele cieplej niż tym którzy spokojnie stoją. Przesada w którąkolwiek stronę, zbyt lekki czy ciepły ubiór, może skończyć się przeziębieniem. 

A zatem co powinnaś mieć w swojej biegowej szafie:

  • t-shirt z krótkim rękawem, ten sam w którym biegasz latem
  • bluzkę z długim rękawem
  • długie leginsy
  • leginsy długie funkcyjne, utrzymujące ciepło
  • kurtkę wiatrówkę
  • bluzę
  • opaskę na uszy lub czapkę 
Do szczęścia potrzebne nam jest 7 ubrań, na upartego 6, niektórzy nie lubią spodni termicznych. Nie musisz na nie wydawać fortuny, kupować markowych i drogich rzeczy. Niejeden dyskont, czy sklep sportowy udowodnił już nie raz, że tanie też jest dobre. U mnie króluje marka Kalenji, z Decathlonu, co prawda mam kilka markowych rzeczy ale nie kupiłam ich po cenie regularnej. 




Jak dobierać ubrania


Przygotowałam dla was grafikę z małą ściągą. W oparciu o swoje doświadczenia, spisałam jakie ubrania najczęściej ubierałam i co się sprawdzało. Temperatury podane w tabeli są uśrednione, nie sugerujcie się nimi za bardzo. Jeżeli jest jeden stopień mniej, czy dwa to wiele nie zmienia. Jednak ja najczęściej biegałam w mniej więcej takiej pogodzie, jak poniżej.





Czy potrzebujesz specjalne buty


Producenci akcesoriów i odzieży sportowej co rusz wymyślają coś nowego. Jakiś czas temu wprowadzono na rynek buty biegowe, przeznaczone do treningów jesienią oraz zimą. Od tradycjnych różnią się większą liczbą odblasków, wodoodpornością, większym utrzymaniem ciepła, podeszwą zrobioną tak, by się nie poślizgnąć. Przyznam się, że sama jakiś czas temu chciałam mieć takie buty. Po przeazalizowaniu kilometrażu jaki robię oraz pogody, która już nie daje nam typowo śnieżnych widoków przez całą zimę, stwierdziłam że na ten czas jest to zbędny wydatek. Sądzę, że jeśli wybieramy trasy składajace się z chodników głównie, nie pokonujemy średnio 30-40 kilometrów tygodniowo i nie zależy nam na odblaskach, możemy odpuścić sobie. Na początek wystarczą te buty które masz, a doświadczenie nauczy cię jak stawiać kroki by nie wywinąć orła. 





Bieganie o zmroku


Niejednego z nas zniechęca fakt, że dni są coraz krótsze. Przyznam, że ja również nie lubię biegać gdy jest ciemno, zwłaszcza w porze jesienno-zimowej. Latem jednak ruch jest większy, a zimą spotykamy mniej biegaczy. Gdy zapada zmrok, nasze zmysły nie dają już tak dobrze rady, a nasza wyobraźnia podsuwa nam czarne scenariusze. Najgorszy jest pierwszy krok, kilka pierwszych wyjść. Najlepiej jest szybko przezwyciężyć strach, nie rozmyślać zbyt długo i po prostu wyjść.

Biegając musisz czuć się bezpiecznie, to nie może być tak że gnasz przed siebie bo masz lęki. Zdaję sobie sprawę z tego, że to nie jest przyjemne. Sama zaczynam rozmyślać jak to będzie zimą, gdy będzie ciemno już o godzinie 15:00.

Żeby było bezpieczniej nie zapomnij o kilku rzeczach;


  • odblaski, najważniejsza rzecz, musisz być widoczny zwłaszcza jeśli wybierasz słabo oświetlone trasy
  • postaraj się nie wybierać mocno odludnionych miejsc
  • możesz zaopatrzyć się w gaz pieprzowy (wiele biegaczy tak robi, choć głośno się o tym nie mówi)
  • jeśli bardzo się boisz poszukaj kogoś znajomego lub grupy biegaczy
  • bierz ze sobą telefon, zimą i jesienią łatwo o potknięcia i różne wypadki na trasie
  • poinformuj najbliższych w jakich miejscach będziesz
Pomysł z bieganiem z kimś lub w grupie jest bardzo dobry. Nie tylko nie będziesz sam, a takie spotkania mogą przynieść wiele innych korzyści. Podzielisz się doświadczeniami, nauczysz czegoś nowego, spędzisz miło czas rozmawiając, może nawet zawiążą się nowe przyjaźnie lub obecne umocnią. Rzuć kolegom wyzwanie, na pewno znajdzie się ktoś chętny.
Jeśli jednak zdecydujesz się biegać sam, wybierz trasę ruchliwą. Przebiegnij się wzdłuż głównych ulic, wybierz główne alejki parku, nie wbiegaj daleko w las, bo możesz się zgubić. Bieganie w mieście nie jest takie złe, zwłaszcza jesienią. Do ulubionych tras możesz wrócić latem, chyba że jesteś z osób które niczego się nie boją. Często słyszałam od biegaczek, że w te ponure i krótkie dni wybierają ruchliwe miejsca, nie oddalają się daleko od domu i ja doskonale te obawy rozumiem.






To co? Rzucasz sobie jesienne wyzwanie, ubierasz odpowiednio i ruszasz na podbój biegowych tras? Czy na ten okres wybierasz inne aktywności? Przyznam, że dwa razy zamknęłam sezon w listopadzie, w tym roku chciałabym biegać cały rok. W końcu każda pora roku ma swoje uroki, wystarczy się dostosować. Przyłączysz się do mnie?

15 komentarzy:

  1. Przyłączę się niedługo 😊 💪👏

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny poradnik, niestety sama nie mogę biegać, ale postaram się więcej spacerować, faktycznie każda pora ma swój urok! Powodzenia :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, bieganie już nie dla mnie, tym bardziej mi szkoda, że kiedyś trenowałam biegi i lubiłam taką aktywność fizyczną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to spacery jak najbardziej tak, bez względu na pogodę. :)

      Usuń
  4. Gdy tylko bede mogła wracam do biegania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie nie mogę przekonać się do biegania. Wolę siłownię, rower.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre rady dla początkujących biegaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo dobrych rad dla początkujących biegaczy totalnie nie potrafię się przemóc. Miałam kilka prób i kończyły się fiaskiem. Zdecydowanie wolę ćwiczenia na siłowni i fitness :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam biegać latem, ale nigdy się nie przełamałam. Sama nie wiem dlaczego. Osobiście wolę ćwiczyć w domu, w spokoju przy muzyce i nie martwić się, że wyglądam dziwnie podczas ćwiczeń hehe. Czasami żałuję, że nie zdecydowałam się na letnie bieganie, bo teraz mamy taką ładną jesienną pogodę, że aż żal ćwiczyć tylko w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana nie przejmuj się tym jak wyglądasz gdy ćwiczysz :) bo wyglądasz o wiele lepiej od tych co nie robią nic. pozdrawiam

      Usuń
  9. Podziwiam zapał, ale taka forma aktywności zdecydowanie nie dla mnie.
    Wolę rower

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zakladam legginsy dlugie, koszulke i sortchel. Do tego opaska lub czapka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobry wybór, zapomniałam że mam też softshel w domu! :)

      Usuń
  11. Z bieganiem jest podobnie jak z jazdą na rowerze. Trzeba trochę wprawy, żeby dobrze dobrać ubranie do pogody.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za dodanie komentarza! Jest mi niezmiernie miło że odwiedzasz mojego bloga i zostawiasz po sobie ślad. Ściskam!

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger