26 października

26 października

Jak to jest z bieganiem na czczo

Bieganie na czczo wzbudza wiele emocji, jak i kontrowersji. Z jednej strony jesteśmy kuszeni wspomaganiem odchudzania, z drugiej zaś straszą nas spalaniem mięśni. Przez lata dokonywano wielu badań, wysnuwano różne teorie na ten temat. Można by tutaj rzec, że ile ludzi tyle opinii. Jak to jest z tym bieganiem o poranku? Kto może sobie pozwolić, czy może jest to dla każdego?








Nie ma nic złego w bieganiu o pustym żołądku. Jednak trzeba tutaj zaznaczyć że istnieją pewne słuszne zasady, których należy się trzymać by nie zrobić sobie krzywdy. Biegając rano, oszczędzasz dużo czasu, masz cały dalszy dzień wolny i nie musisz już myśleć o czekającym treningu. Wychodzisz, kiedy większość jeszcze śpi, lub powoli wstaje, pędzi do pracy, Twoi najbliżsi leżą w łóżkach a Ty pędzisz przed siebie, oglądając wschód słońca. Rozruszanie się już po kilku chwilach od przebudzenia doda energii, sił do działania. Nastrój będzie lepszy i nastawienie do świata również. No same przyjemności. A jak dodam że takie bieganie może wspomóc odchudzanie, to już chyba nikt nie będzie długo się zastanawiał. Nie ma nic lepszego jak zrelaksowana mama z samego rana.



Co i jak z tym na czczo 





  • Niestety bieganie na czczo nie jest po to by bić swoje rekordy. Nie planuj intensywnych treningów na ten czas, nie myśl o interwałach, mocnych podbiegach, sprintach i innych takich. Biegaj w tempie konwersacyjnym - to jest tak byś mógł swobodnie rozmawiać, gdyby oczywiście była taka potrzeba rozmowy. Z nikim się nie ścigaj, nie goń własnych czasów, to ma być spokojny rozruch organizmu.
  • Powyższe słowa z wielkim naciskiem kieruję do początkujących. Jeśli biegasz dopiero od jakiegoś czasu, wykonujesz marszobiegi, tym bardziej nie planuj tego dnia na bicie czasów czy kilometrów. Nawet jeśli masz super motywujące nastawienie od rana! Ostudź swoje emocje. Możesz pokusić się o wydłużenie czasu biegu, jednak pamiętaj tempo ma być konwersacyjne, nic ponad siły.
  • Nie wykonuj takiego treningu codziennie, zwłaszcza jeśli nie masz doświadczenia w tym temacie. Pozwól sobie na wyjście raz w tygodniu, poobserwuj organizm, zobacz jak zareagujesz. Jeśli zwiększysz swój poziom zaawansowania jako biegacz, możesz spróbować biegu na czczo częściej.Na wszystko daj sobie czas, jeśli poczujesz że to lubisz i nic złego się nie dzieje, możesz biegać spokojnie rano.
  • Nie biegaj dłużej jak godzinę. Początkujący biegają nie więcej jak pół godziny. 
  • Podobno możesz zrzucić więcej kilogramów, szybciej schudnąć. Napisałam podobno, ponieważ z tym zrzucaniem wagi nie chodzi typowo o zrzucanie wagi. Bieganie na czczo uczy organizmu innego rozkładu sił oraz energii, magazynowania tej energii i bycia ekonomicznym. Nie na każdego to działa, pocieszające jest to że na większość wpływa pozytywnie. 





Jak się przygotować





Pamiętaj o kilku ważnych rzeczach. Bieganie tuż po przebudzeniu nie jest tym samym, co bieganie po posiłku, w południe czy na wieczór.

  • Wypij szklankę wody, najlepiej ciepłej. Jesteś po całonocnym poście, organizm rano jest odwodniony. Szklanka wody uzupełni zapasy oraz pobudzi układ trawienny do działania. Jeżeli biegasz na czczo latem, weź ze sobą mały bidon z wodą.
  • Daj sobie czas na rozbudzenie. Wstań powoli, wypij wodę, idź do łazienki, przemyj twarz. Powoli ubierz się, przygotuj i wyjdź. Najlepiej gdyby to wyjście nastąpiło nie mniej jak 20 minut po przebudzeniu.
  • Porozciągaj się i dobrze rozgrzej. Przed chwilą spałeś kilka godzin w ciepłym łóżku, więc pęd od samego początku nie jest wskazany. Stawy i mięśnie muszą być przygotowane, zwłaszcza po nocnym odpoczynku. Wykonaj kilka skłonów, wypadów, przysiadów, potruchtaj w miejscu, wykonaj koliste ruchy biodrami, stopami, kolanami. Po kilku minutach będziesz gotowy.
  • Biegnij przed siebie! Tylko pamiętaj, z umiarem!
  • Po treningu rozciągnij się!
Przygotowując się dzień przed zwróć uwagę by kolacja była węglowodanowa. Zjedz kanapki, kaszę z warzywami, sałatkę z ryżem czy makaronem. Nie jedz sałatki z samych warzyw, sera, czy  na pewno nie pomijaj kolacji. Musisz mieć siłę by rano wyruszyć. 
Drugą rzeczą jest przygotowanie ubrań. Sprawdź prognozę pogody, wyciągnij ubrania, buty, zegarek, słuchawki i odłóż wszystko tak byś rano nie musiał tego szukać. 




Co gdy wrócimy do domu




Po powrocie pierwszą rzeczą jaką trzeba zrobić to znów napić się szklanki wody, małymi łyczkami. Następnie możesz iść pod prysznic, przebrać się, a w ciągu 40 minut przegryźć coś. Możesz od razu zjeść śniadanie, takie jakie zwykle jesz jednak dodaj do niego porcję węglowodanów i białka. Do wyboru masz owsianki, kanapki, jajecznicę czy jajko gotowane koniecznie z chlebem. 

Jeśli jednak masz mniej czasu na pełnowartościowy posiłek na pierwszy ogień wystarczy banan lub koktajl z banana, masła orzechowego i mleka, albo innych składników jakie lubisz, możesz dodać też odżywkę białkową, jeśli ją masz.





Podsumowując. Bieganie na czczo może być dla każdego. Jeśli będziesz robić to z głową, to żadne spalanie mięśni Ci nie straszne. Zwróć uwagę na to jak się czujesz, wszystko dostosuj do swoich możliwości. Ja uważam że najfajniejsze w tym jest to, że masz cały dzień wolny. Możesz spokojnie iść do pracy, wrócić do obowiązków. Rozumiem też osoby które zaczynają swoją pracę szybko i nie chciałyby biegać, powiedzmy o 4 rano. To jest absolutnie zrozumiałe. Jednak jeśli zwykle wstajesz o 6, tym bardziej latem, uważam że warto wykorzystać poranek. Ja postanowiłam biegać na czczo w jeden dzień weekendowy. Z pewnością dam Wam znać jak mi idzie. 



20 komentarzy:

  1. Może kiedyś wypróbuję takie bieganie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy biegałam przed zajściem w ciążę, muaialam zjesf coś lekkiego przed bieganiem. Nie mogłam biegać bez jedzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak kiedyś miałam, po małych zmianach już mi to nie szkodzi :)

      Usuń
  3. Świetny poradnik. Ja co prawda ani nie jestem mamą ani nie biegam, ale pływam. Chodzę na basen przed śniadaniem i wiem że wtedy jestem najbardziej efektywna i mój organizm świetnie sobie radzi. Potem takie śniadanie, pożywne pełne dobrych wartości daje dużo energii na cały dzien :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodałabym jednak, że bieganie na czczo jest absolutnie złym pomysłem dla insulinoopornych i cukrzyków typu 2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że osoby chore dobrze o tym wiedzą, jeśli są pod opieką lekarza ale jest to cenna uwaga

      Usuń
  5. Nie mogę zabrać się za bieganie, choć myślę o tym od dłuższego czasu. Dzięki za wszystkie porady, na pewno kiedyś mi się w końcu przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealny post dla mnie, bo właśnie przygotowuje się do rozpoczęcia przygody z bieganiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo próbuję się przekonać do biegania.. mąż to moja jedyna motywacja na teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Też przez jakiś czas regularnie biegałam, ale wieczorami, po zachodzie słońca. To był bardziej mój czas, takie rozładowanie energii przed snem. :) Zawsze jednak podziwiałam tych, którzy zrywali się o świcie, żeby biegać. Mi udało się tylko parę razy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, ja uwielbiam biegać wieczorami latem! nic nie jest wtedy lepsze :)

      Usuń
  9. A jazda na wózku można zaliczyć jako bieganie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie jakoś bieganie w terenie nigdy nie kręciło, za to na bieżni/orbitreku mogę pokonywać kilometry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A powiedz mi- jesteś trenerem biegowym/personalnym?;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger