20 sierpnia

20 sierpnia

Proste burgery z batata


Ostatnio dużo eksperymentuję w kuchni. Inspiruje się przepisami wyszukanymi na blogach, instagramie, stronach internetowych. Bardzo lubię hamburgery, jednak nie lubię „tradycyjnej” wersji z mięsem wołowym. Kuchnia roślinna daje nam mnóstwo możliwości w temacie burgerów, czy jak kto woli, kotlecików. Mnie najbardziej smakują te z batata i kaszy jaglanej. Możemy je jeść z samymi warzywami, kaszą, różnymi sosami lub tradycyjnie z bułą i dodatkami jakie lubimy.



Przepis na burgery

1 większy batat
100 g kaszy jaglanej
1 cebula
natka pietruszki – połowa porcji
mąka owsiana 2 łyżki
tymianek suszony
papryka wędzona
sól
pieprz


Batata musimy najpierw upiec, około godziny w 180 stopniach na środkowym poziomie, poziom upieczenia sprawdzamy widelcem lub patyczkiem. Po upieczeniu studzimy go. Najlepiej upiec batata już rano.

Kaszę jaglaną gotujemy. Są dwie szkoły gotowania kaszy – ja najpierw prażę ją na suchej patelni i wsypuję do wrzątku. Gotuję pod przykryciem na wolnym ogniu, bez mieszania, 18 minut. Na szklankę kaszy używamy 2 szklanki wody. Po ugotowaniu studzimy.

Cebulę kroimy w drobną kostkę, smażymy na oleju z tymiankiem aż się zrumieni. Tymianek fajnie podkręca smak cebuli.

Do miski wrzucamy obranego batata i lekko go blendujemy lub rozgniatamy widelcem. Dodajemy resztę składników i mieszamy jak klasyczne kotlety. Ważne jest by odstawić masę na około pół godziny – dzięki temu masa nie rozpadnie się na patelni. Formujemy kotlety, wielkości takiej jak nam odpowiada lub wielkości bułki jaką mamy do burgerów. Możemy obtoczyć kotlety w mące – np. orkiszowej. Smażymy na patelni lub pieczemy w piekarniku w 180 stopniach przez 20 minut.

Do burgerów dodajemy nasze ulubione dodatki. U mnie są to podsmażone krążki cebuli czerwonej, sałata masłowa lub roszponka, ogórki kiszone, papryka, pomidor oraz sos zrobiony z jogurtu naturalnego, ketchupu i odrobiny majonezu. Ostatnio jadłam kotleciki bez bułki, z warzywami oraz sosem, a mój synek zażyczył sobie kotleciki z serem żółtym.



11 komentarzy:

  1. Kiepska ze mnie kucharka ale myślę że to dam rade zrobić

    OdpowiedzUsuń
  2. brak pomyslu na obiad zamieniam na burgery! Wielkie dzięki, lecę robić bo bataty z piekarnika juz mi sie znudziły

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie zaserwowałabym rodzinie takie cudo ale obawiam się, że mój mąż - największy koneser mięsnych burgerów - nie patrzyłby przychylnie. Na szczęście lubimy eksperymentować z dobrym jedzeniem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż też uwielbia tradycyjne burgery, a te bardzo mu smakowały :)

      Usuń
  4. Fajna alternatywa. Pewnie zrobię w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo je lubię, nawet jako zamiennik mielonych smażonych

      Usuń
  5. W stylu fastfoodowych koszmarków, tyle tylko, że zrobione w domu nie są już tak szkodliwe. Trzeba spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny:-) Na pewno zrobię. Aż wstyd się przyznać, ale batatów chyba nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger