27 lipca

27 lipca

Skąd czerpać motywację w biegu



Dopiero rozpoczynasz przygodę z bieganiem lub chcesz poprawić swoje wyniki ale jakoś słabo to idzie? Za szybko odpuszczasz lub stoisz w martwym punkcie? Ile razy zatrzymałeś się zbyt szybko, byłeś już ubrany na trening i nagle zmieniłeś zdanie zostając w domu? Znam ten stan! Niestety sport wymaga od nas wiele wysiłku i poświęcenia, jeśli chcesz osiągnąć swój cel potrzebna będzie ci dobra motywacja.


Czym jest motywacja


Jest to „coś”, co napędza nas do działa. Sprawia że idziemy do przodu, nie oglądając się za siebie. Dla każdego człowieka motywacja może oznaczać coś innego, każdy ma swój indywidualny sposób który koniecznie trzeba odnaleźć. Być może to będzie znany sportowiec, muzyka, grupa ludzi czy przyjaciół. Motywować mogą też efekty naszych działań, dzięki efektom ciężej jest odpuścić bo przecież już tak wiele mi się udało! Determinacja to podstawa.

Odkryłam kilka swoich sposobów na to, by nie odpuszczać. Ciekawa jestem czy ktoś z was ma tak samo jak ja.


Dobra muzyka


Przed pójściem na trening przeglądam listę swoich ulubionych utworów i modyfikuje ją tak, by kawałki oddawały mój nastrój lub, gdy mam gorszy dzień, napędziły mnie do działania. Piosenki które wybieram są różne, nowe hity, ulubione od dawna kawałki a czasem całe płyty jednego wykonawcy. Jeśli średnio mam ochotę wyjść wybieram szybkie i skoczne piosenki, wplatam między nie coś spokojniejszego żeby nie wypompować swoich sił już w połowie biegu.


Odpowiednia trasa


Nic nie motywuje tak, jak widoki. Cudne obrazki przewijające się gdy biegniesz, nie ma nic lepszego! Dla każdego takim pięknym widokiem będzie co innego. Drugą sprawą jest rodzaj trasy – las, chodnik, asfalt, a może mieszanka, pod górkę lub z górki. Jeśli nie jesteś zaprawiony w bojach na tyle, by dawać z siebie 200% i mieć trudny teren do przebycia poszukaj łatwiejszej trasy. U mnie jest to kwestią humoru, czasem lubię wybierać trasy bardzo trudne a o takie jest u mnie łatwo. Wszędzie znajdę górki, pagórki, schody, jeśli mam taki dzień że mogłabym szybko się poddać wybieram inną ścieżkę, taką lżejszą dla nóg. Możesz także biegać cały czas jedną trasą i jedynie ją modyfikować. Biegać w tłoku, lub na odludziu pośród drzew i ścieżek leśnych tak jak i wybrać miejsce gdzie teren jest płaski lub z duża ilością wzniesień.

słabe zdjęcie ale jest to kawałek pierwszej mojej trasy którą pokonywałam przez 3 miesiące

Super strój super nastrój


Mawiają że nie szata zdobi człowieka, w tym powiedzeniu jest dużo racji, jednak ile taka szata może uczynić! Bieganie w starym wyciągniętym dresie i podkoszulku na którym widać każdą kropelkę potu może skutecznie zniechęcić. W dzisiejszych czasach gdzie wybór wszystkiego jest zbyt duży, każdy znajdzie coś dla siebie. Można zaszaleć z kolorami, wzorami, fakturami. Sama mam w szafie kilka zestawów do treningów i wcale nie musiałam wydawać przy tym fortuny. Ważna jest też wygoda, nie raz dreptałam do domu zrezygnowana, bo tu coś uwierało albo układało się nie tak jak powinno.

Motywatory w treningu


Dopingować siebie można na różne sposoby. Jedni lubią zerkać na zegarek i sprawdzać swoje tempo, nakręcając się do szybszego biegu. Inni „ścigają się” z samochodami, rowerami lub innymi biegaczami nawet ich nie znając tylko obserwując. Gdy ja opadam z sił zaczynam odliczanie. Liczę swoje kroki, w myślach mówiąc „jeszcze 50 kroków”, liczę latarnie lub znaki napotkane na drodze. W swoich trasach ostatni odcinek do mojego domu jest ten sam, od skrzyżowania mam 17 latarni do finiszu. Nieraz świadomość tego pomogła mi dobiec do celu bez zatrzymywania się i bywały też dzięki temu moje nowe rekordy.

A jakie Wy macie sposoby na to, by się nie zatrzymać? Może macie jakieś inne pomysły? Czekam na Wasze odpowiedzi.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za dodanie komentarza! Jest mi niezmiernie miło że odwiedzasz mojego bloga i zostawiasz po sobie ślad. Ściskam!

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger