23 stycznia

23 stycznia

Mieć dobry plan... i go realizować!


Nowy rok, nowa ja. Co roku ta sama śpiewka. Choć od nowego roku minęło już kilkadziesiąt dni, pewnie wiele z nas zaliczyło już upadek w postanowieniach. Nierzadko trudno jest nam zrezygnować z swoich przyjemności, uzależnień. Przecież do tej pory jakoś się trzymaliśmy, prawda? Z drugiej strony codziennie nachodzą nas myśli - Czas to zmienić! Tylko jak? 

Postanowienia noworoczne realizuje niewiele z nas. Wypisujemy co popadnie, często zbyt dużo na siebie nakładamy. Efekt? Po kilku nieudanych próbach rzucamy wszystko w kąt. System zerojedynkowy nie jest dla mnie. Spisałam swoje postanowienia pod koniec grudnia, jednak nie wierzę w nie. Właściwie to są moje cele, nie postanowienia. Co roku poddawałam się szybko, jedyne co wyszło mi to bieganie. Zawsze chciałam biegać, więc wpisałam sobie jednego roku "Zacznę biegać." Jeszcze przed wiosną zakupiłam na wyprzedażach wszystko co było mi potrzebne, zaplecze treningowe miałam wyrobione w swoim domowym zaciszu - o  tym kiedy indziej. Przyszło przyjemne ciepło i zaczęłam wyruszać na treningi. Bywało bardzo ciężko, nie raz nie widziałam postępów. Nie poddawałam się, a dlaczego? Miałam określony konkretny plan, cele mniejsze i te duże. 



1. Coś do pisania

 Niektórym wystarczy tylko głowa, jednak nie mając wyrobionych nawyków - tych o które szczególnie zabiegamy - warto na czymś spisać swoje cele. Mój wybór padł na kalendarz motywacyjny Anny Lewandowskiej na rok 2018. W środku znajdziecie mnóstwo motywacji, miejsce do spisywania czego tylko chcecie i jak chcecie. Jako pomocnik służy mi drugi kalendarz - w nim spisuje wszystko. Kalendarz Ani służy typowo do moich celów. Dodatkowo pomocne okażą się kolorowe długopisy, naklejki, karteczki samoprzylepne, co zachęci nas do uzupełniania naszych małych sukcesów.



2. Telefon, tablet, laptop.

Nasze mobilne centrum sterowania światem. Możesz zapisać sobie zdjęcia, które motywują, wyszukiwać informacje. W kalendarzu zapisywać ważne daty, miejsca. Istnieją również przydatne aplikacje pomagające realizować swoje cele. Moimi ulubionymi są aplikacja w której mam swój jadłospis oraz listę zakupów, aplikacja przypominająca o piciu wody - którą niebawem usunę, nawyk picia wody już sobie wyrobiłam. 

A teraz trochę o tym co zrobić, gdy już mamy ten plan, by mocno się go trzymać.

1. Konkretny cel to mocny cel.

Nie wystarczy że napiszesz "schudnę", "będę mniej się denerowował", "rzucę palenie". Najlepiej napisać konkretnie - schudne - tylko ile? w jakim czasie? dlaczego chcę schudnąć? Odpowiadając sobie na takie pytania, zarysujesz konkretny cel i będzie łatwiej go realizować. 

2. Nie wszystko na raz

Nie rzucaj się na głęboką wodę. Fajnie by było od razu zacząć dietę, ćwiczyć, uczyć się francuskiego, zmienić pracę i odnosić efekty we wszystkim. Niestety to nie jest dobry pomysł, dorzucaj sobie powoli kolejne wyzwanie, gdy poprzednie idzie coraz lepiej. Zacznij robić coś nowego, np przez dwa tygodnie wstawaj rano i idź pobiegać, wyznacz sobie na to 2-3 tygodnie i po tym czasie dorzuć sobie kolejną rzecz.

3. Ustal plan działania

Bierz kartkę i zacznij pisać, co chcesz zrobić by zrealizować swój cel. Czy potrzebujesz pomocy dietetyka, nauczyciela języka, doradcy zawodowego, może kursu? Może poradzisz sobie sam? Spisz sobie co chcesz wyrzucić z obecnego życia, może chcesz wcześniej wstawać by się pouczyć/poćwiczyć/ przygotować posiłki? Zastanów się i działaj.



4. Miej tygodniowy/dzienny plan działania

W sieci jest mnóstwo planów, organizerów. Wyszukaj coś, co będzie pasowało od ciebie. Wypisz po kolei co chcesz zrealizować danego dnia, po kolei dzień po dniu. Odhaczaj zrealizowane cele, unikniesz chaosu i stresu jeśli będziesz wiedział co musisz zrobić. Organizacja jest bardzo pomocna, nie tylko jeśli masz nowe cele. Jako mama mogę powiedzieć, że gdy wiem co danego dnia mam w planach jestem spokojniejsza. Owszem życie zaskakuje nas, tylko w tym pędzie nie raz można się zapomnieć.

5. Nie zrażaj się jeśli upadniesz

Ten punkt jest chyba najważniejszy. Nie trzeba go nawet rozwijać, jeśli się nie udało spróbuj jeszcze raz! Aż do skutku.

6. Znajdź swoich motywatorów

Może to być ktoś znany, kogo będziesz obserwował na social mediach, lub stwórz swoją własną paczkę. Opowiedz przyjaciołom o swoich planach i razem wspierajcie się. Zdawajcie sobie cotygodniowe relacje, podsumowujcie, motywujcie siebie wzajemnie do działania. Chcesz przebiec np 1000 km w rok? Może załóż wydarzenie na facebooku lub endomondo? Każdy znajdzie coś dla siebie, i to działa.


Trzymam kciuki za te postanowienia. Powoli, bez spiny uda się je zrealizować.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 O bieganiu i nie tylko , Blogger